Rozdział 3 – Sādhana – O środkach prowadzących do osiągnięcia (celu)

1. M.: Na pytanie „Jak jest możliwe, by dla Najwyższej Jaźni, która jest Bytem-Świadomością-Szczęśliwością istniała sansara?” Mędrcy odpowiadają: „Nieprzejawiona Moc Jaźni nazywana jest Mają; ta sama w przejawieniu nazywana jest umysłem. Ta postać Maji, ów tajemniczy, niezbadany umysł jest zarodkiem sansary dla Jaźni”.

U.: Kto powiedział, że umysłu nie da się opisać?

2-3. M.: Wasisztha powiedział to Ramie. W niedwoistej Świadomości jest stan (bhāva) różny od poznania, które jest realne i różna od nieświadomości, która jest nierealna. Ten stan, mając skłonność do stwarzania, projektuje wasany, mające formę rozmaitych przedmiotów doświadczenia, miesza ze sobą to, co świadome i to, co nieświadome, i ujawnia je jako kategorie świadomych istot i nieświadomych przedmiotów, choć sam ten stan ma naturę obu, tzn. świadomą i nieświadomą. Umysł jest zawsze chwiejny, niezdecydowany i zmienia się nieustannie. Dlatego nie można go opisać.

  1. W wyniku tego Najwyższa Jaźń, która sama jest niezmienna, przez połączenie z nałożonym umysłem wydaje się zmienna.

U.: Jak się to dzieje?

M.: Podobnie jak pijany bramin zachowuje się dziwnie pod wpływem wypitego alkoholu, tak Jaźń, chociaż z natury niezmienna, teraz połączona z umysłem ukazuje się jako przemieniona w duszę, tarzającą się w sansarze. Zatem sansarą Jaźni nie jest nic innego, jak umysł. Mówią o tym teksty Objawienia.

  1. Ponieważ umysł jest sansarą, musi zostać dokładnie i wnikliwie zbadany. Przez połączenie z umysłem, który zgodnie ze swą zmiennością przybiera formy rozmaitych przedmiotów, człowiek zdaje się podlegać tym samym przemianom. Ten odwieczny sekret ujawnia nam Maitrāyaṇīya-upaniṣad. Potwierdza go również nasze doświadczenie oraz pozytywna (anvaya) i negatywna (vyatireka) indukcja.

6-7. U.: W jaki sposób ten sekret potwierdzany jest przez doświadczenie?

M.: Kiedy umysł spoczywa uspokojony w głębokim śnie, wtedy Jaźń pozostaje niezmienna i poza sansarą. Kiedy zaś w stanie jawy lub marzenia sennego umysł zaczyna działać, wtedy Jaźń wydaje się zmieniona i schwycona w sieć sansary. Wszyscy znają to powszechne doświadczenie. To, że sansara jest tylko i wyłącznie umysłem jest dowiedzione przez Objawienie, Tradycję, rozumowanie i doświadczenie. Jak długo jeszcze będziemy rozprawiać nad sprawą tak oczywistą?

8-9. U.: W jaki sposób połączenie z umysłem wplątuje Jaźń w sansarę?

M.: Umysł, którego naturą jest ciągłe myślenie o tym, czy o tamtym, funkcjonuje dwojako: może myśleć „ja” i może myśleć „to”, była o tym mowa już wcześniej w rozdziale o nałożeniu. Z tej dwójki, myślenie „ja” jest zawsze jednym, prostym pojęciem, podczas gdy myślenie „to” zmienia się w zależności od tego, która z gun – sattwa, radźas czy tamas aktualnie dominuje.

U.: Czy wcześniej ktoś głosił już taki pogląd?

10-11. M.: Śrī Vidyāraṇya Swāmi twierdził, że świadomość zawiera te trzy guny, sattwę, radźas i tamas, i zmienia się odpowiednio do ich proporcji. Gdy dominuje sattwa, wtedy manifestuje się jasność, spokój, dobroć itd.; gdy przewagę nad pozostałymi gunami ma radźas, wtedy przejawia się pragnienie, gniew, żal, strach, wysiłek itp.: gdy góruje tamas, wtedy mamy do czynienia z lenistwem, bałaganem, tępotą itp.

12-14. Kiedy Najwyższa Jaźń, która ma naturę czystego poznania, połączy się ze zmieniającym się odpowiednio do działających gun umysłem, wtedy utożsamia się z nim.

U.: Jak to możliwe?

M.: Widzisz, że czysta woda jest chłodna i bez smaku. Ale w wyniku połączenia z czymś może stać się gorąca, słodka, kwaśna, gorzka itp. Podobnie Jaźń, której naturą jest Byt-Świadomość-Szczęśliwość w wyniku kontaktu z myślą „ja” przejawia się jako ego. Tak jak zimna woda w połączeniu z ciepłem staje się gorąca, tak przepełniona szczęściem Jaźń w połączeniu z myślą „ja”, staje się przygniecionym troskami ego. Tak jak woda, która normalnie jest bez smaku, staje się słodka, gorzka lub kwaśna, zależnie od tego, czego się do niej doda, tak samo Jaźń Czystej Świadomości przejawia się jako jasna (przejrzysta), spokojna, dobra lub jako namiętna, gniewna, pełna żalu lub też jako bezwładna stosownie do działania przeważającej w danym momencie guny.

  1. Objawienie mówi, że gdy Jaźń jest połączona z praną itp., wtedy przejawia się odpowiednio jako prana, umysł, intelekt, ziemia i pozostałe żywioły, pragnienie, gniew, spokój itp.
  2. Kiedy Jaźń jest połączona z umysłem, wtedy wydaje się przemieniona w duszę, zanurza się w nędzę niekończącego się kołowrotu wcieleń i jest oszukiwana niezliczonymi iluzjami takimi, jak „ja”, „ty”, „moje”, „twoje” itp.
  3. U.: W jaki sposób można pozbyć się sansary?

M.: Sansara znika doszczętnie wraz z doskonałym unieruchomieniem umysłu. Dopóki się tego nie zrobi, sansara będzie trwała nawet miliony wieków (kalpa-koṭi-kāla).

  1. U.: Czy można pozbyć się sansary stosując środki inne niż unieruchomienie umysłu?

M.: Absolutnie nie. Ani studiowanie Wed czy śastr, ani asceza, ani dobre uczynki, ani przestrzeganie ślubów, ani dawanie jałmużny, ani modlitwa, ani nic innego nie jest w stanie pokonać sansary. Dzieła tego można dokonać tylko i wyłącznie poprzez unieruchomienie umysłu.

  1. U.: Pisma twierdzą, że może tego dokonać tylko Poznanie. Czemu zatem mówisz, że kres sansarze kładzie unieruchomienie umysłu?

M.: To, co autorytatywne teksty określają różnie jako poznanie, wyzwolenie etc. jest w rzeczywistości jedynie unieruchomieniem umysłu.

U.: Czy ktokolwiek mówił o tym wcześniej?

20-27. M.: Śri Wasisztha. Powiedział on: „Kiedy w wyniku praktyki umysł zostaje unieruchomiony, wtedy wszystkie iluzje sansary giną ze szczętem. Tak jak ocean mleka cały spieniony podczas ubijania po wyjęciu ubitego masła-nektaru stał się spokojny i klarowny, tak samo kiedy umysł się ucisza, sansara udaje się na wieczny spoczynek.

U.: Jak można doprowadzić do unieruchomienia umysłu?

M.: Przez bezpragnieniowość, porzucając wszystko, co jest nam drogie, możemy własnym wysiłkiem łatwo osiągnąć cel. Bez spokoju umysłu wyzwolenie jest niemożliwe. Najwyższe szczęście może nastąpić dopiero wtedy, kiedy w wyniku poznania, że wszystko, co nie jest Brahmanem, jest nierealne, cały przedmiotowy świat zostanie do czysta wymazany. Jeśli nie uspokoi się umysłu, to choćby się ktoś nie wiadomo jak bardzo starał i szperał w bezdennych otchłaniach śastr, nie będzie mógł osiągnąć wyzwolenia.

Tylko o takim umyśle, który poprzez praktykę jogi pozbył się wszystkich wasan i stał się nieruchomy jak płomień lampy, szczelnie osłoniętej przed wiatrem, mówi się, że jest umarły. Ta śmierć umysłu jest najwyższym osiągnięciem. Ostatecznym wnioskiem wszystkich Wed jest stwierdzenie, że wyzwolenie to nic innego, jak tylko unieruchomiony umysł.

Nic nie jest w stanie zapewnić wyzwolenia; ani bogactwo, ani rodzina, ani przyjaciele, ani działanie, ani pielgrzymki do świętych miejsc, ani kąpiele w świętych wodach, ani najsurowsza asceza, ani nic innego jak tylko unieruchomiony umysł. W podobnym duchu wiele świętych tekstów naucza, że wyzwolenie polega na unieruchomieniu umysłu. Ten sam pogląd wyrażony jest również kilkakrotnie w Joga-wasiszcie; że wyzwolenie można osiągnąć tylko przez zniszczenie umysłu, który jest korzeniem (przyczyną) sansary, a co za tym idzie wszelkiego cierpienia, wszelkiej niewygody.

  1. Dokonane w ten sposób, poprzez poznanie świętych tekstów, rozumowanie i własne doświadczenie, zabicie umysłu oznacza zniszczenie sansary. Jakże inaczej ten pełen nędzy kołowrót narodzin i śmierci miałby się zatrzymać? Czy w jego miejsce mogłaby pojawić się wolność? Nigdy. Dopóki śpiący się nie zbudzi, sen nie zostanie przerwany i strach przed stanięciem oko w oko z tygrysem będzie trwał nadal. Podobnie dopóki umysł nie pozbędzie się iluzji, agonia w sansarze nie skończy się. Trzeba tylko unieruchomić umysł. Wtedy życie będzie spełnione.

29-30. U.: Jak można unieruchomić umysł?

M.: Tylko przez sankhję. Sankhja jest procesem dociekania i poznawania. Mędrcy, którzy poznali własną naturę, twierdzą, że umysł ma swój korzeń w braku dociekania, a znika gdy jest należyte poznanie.

U.: Proszę, objaśnij ten proces.

M.: Kolejnymi jego fazami są: śravaṇa, manana, ni-didhyāsana i samādhi, czyli słuchanie, rozmyślanie, kontemplacja i Szczęśliwy Spokój, tak mówią Pisma. Tylko tak można unieruchomić umysł.

31-32. Jest również inna możliwość. Mówi się, że jest nią joga.

U.: Co to jest joga?

M.: Jest to kontemplacja wolnego od gun Czystego Bytu.

U.: Gdzie i w jaki sposób wspomina się o tej drugiej możliwości?

M.: W Bhagawadgicie słowami Bhagawana Śri Kryszny: „To, co się osiąga dzięki sankhji, można również osiągnąć dzięki jodze. Tylko tego, kto wie, że rezultat obu tych procesów jest identyczny, można nazwać Mędrcem”.

33-34. U.: Jak mogą być identyczne dwa rezultaty?

M.: Ostateczna granica jest dla obu procesów jednakowa, ponieważ oba kończą się unieruchomieniem umysłu. To jest stan samadhi. Owocem samadhi jest Najwyższe Poznanie, a ono jest zawsze takie samo, niezależnie od tego, w jaki sposób się do niego dochodzi.

U.: Jeśli owoc obu procesów jest taki sam, to do osiągnięcia ostatecznego celu wystarczyłby jeden z nich. Dlaczego więc podaje się dwa procesy zamiast jednego?

M.: Na świecie jest wielu poszukujących prawdy i różnią się oni stopniem zaawansowania. Przez wzgląd na nich, aby dać im możliwość wyboru, Śri Bhagawan podaje te dwa sposoby.

  1. U.: Kto może podjąć praktykę ścieżki poznania (sankhji)?

M.: Tylko w pełni przygotowany (adhikārin) poszukiwacz, inni nie osiągną na tej drodze powodzenia.

36-37. U.: Jakie zatem sadhany (praktyki) musi człowiek opanować i jakie spełnić wymagania, by móc przystąpić do ścieżki poznania?

M.: Znawcy twierdzą, że wymagane kwalifikacje to: 1) zdolność rozróżniania rzeczy wiecznej i niewiecznej, 2) brak pragnienia doznawania przyjemności w tym życiu i w przyszłym, 3) zaprzestanie działania, i 4) żarliwe pragnienie wyzwolenia. Jeśli ktoś nie posiada wszystkich tych czterech właściwości, nie jest w stanie osiągnąć powodzenia w stosowaniu metody dociekania. Zatem ta poczwórna sadhana jest warunkiem sine qua non dla wićary.

  1. Abyśmy w ogóle mogli zacząć, musimy najpierw poznać cechy charakterystyczne wszystkich czterech sadhan. Jak się już wcześniej powiedziało, te cechy charakterystyczne należą do pięciu kategorii: 1) przyczyna (hetu), 2) natura (svabhāva), 3) skutek (kārya), 4) granica (avadhi). 5) owoc (phala). Teraz o nich powiemy.

39-44.

(1). Rozróżnianie rzeczy wiecznej i niewiecznej (viveka) może się pojawić tylko w oczyszczonym umyśle. ‘Naturą’ rozróżniania jest niezłomne przekonanie, że tylko Brahman jest rzeczywisty, a wszystko inne jest fałszem. „Skutkiem’ rozróżniania jest nieprzerwana pamiętliwość tej prawdy. Jego ‘granicą’ jest ugruntowanie się w prawdzie, że istnieje tylko Brahman, a wszystko inne jest nierealne.

(2). Bezpragnieniowość (vairāgya) jest wynikiem poznania, że świat jest ze swej natury wadliwy. ‘Naturą’ bezpragnieniowości jest porzucenie świata i niepragnienie żadnej rzeczy, która do świata należy. Jej ‘skutkiem’ jest odraza i odwrócenie się od wszelkich przyjemności, jak od wymiocin. Jej ‘granicą’ jest traktowanie wszelkich przyjemności ze wzgardą, jakby to były wymiociny lub gorejący ogień piekielny.

(3). Zaprzestanie działania (uparati) może być rezultatem ośmiostopniowej jogi. Jej kolejne stopnie to: yama, niyama, āsana, prāṇayama, pratyāhāra, dhāraṇa, dhyāna i samādhi.

‘Naturą’ zaprzestania działania jest powściągnięcie umysłu. Jego ‘granicą’ jest zapomnienie o świecie, niczym we śnie, które nastaje na skutek zaprzestania działania.

(4). Pragnienie wyzwolenia (mumukṣutva) powstaje wraz z wejściem w kontakt z Mędrcami, którzy osiągnęli wyzwolenie. ‘Naturą’ tego pragnienia jest tęsknota do wolności. Jego ‘skutek” to nieopuszczanie towarzystwa Mędrca, gdy już zostało osiągnięte. Jego ‘granica’ to zaprzestanie studiowania śastr i porzucenie rytuałów religijnych.

Gdy wymienione wyżej cztery sadhany osiągają swoje ‘granice’, wtedy mówi się, że praktykujący osiągnął w nich doskonałość.

45-47. Jeśli ktoś nie we wszystkich czterech sadhanach osiągnie doskonałość, a tylko w jednej lub więcej z nich, to po śmierci trafi do nieba. Jeśli osiągnie doskonałość we wszystkich czterech, to w krótkim czasie wszystkie razem uczynią człowieka zdolnym do podjęcia poszukiwania Jaźni. Wićara jest możliwa tylko wtedy, gdy wszystkie cztery sadhany są doskonałe. Jeśli nawet jedna z nich pozostaje niespełniona, wtedy zakłóca ona poszukiwanie. Teraz o tym powiemy.

48-49. Jeśli ktoś nie rozwinął w sobie bezpragnieniowości itp., to choćby miał doskonałe rozpoznanie (viveka), to jeszcze nie zostały u niego usunięte przeszkody, zakłócające wićarę. Dobrze wiesz, jak wiele jest osób doskonale oczytanych w pismach Wedanty. Muszą więc posiadać rozpoznanie, ale nie uprawiali innych cnót, jak bezpragnieniowość itp. Dlatego nie są w stanie podjąć poszukiwania Jaźni. A zatem samo rozpoznanie, nie poparte innymi cnotami, jak bezpragnieniowością itp., nie może tutaj nic pomóc.

50-51. U.: Jak to możliwe, że nawet uczeni, którzy są znawcami Wedanty, nie odnoszą sukcesu w uprawianiu wićary?

M.: Chociaż cały czas studiują Wedantę i nauczają innych, to jednak przy braku bezpragnieniowości nie są w stanie praktykować tego, czego się nauczyli.

U.: Cóż w takim razie robią?

M.: Jak papugi powtarzają ciągle to samo używając przy tym wedantycznego żargonu, ale nie stosują tych nauk w swoim życiu.

U.: Czego naucza Wedanta?

M.: Wedanta naucza, że ponieważ wszystko na świecie, z wyjątkiem niedwoistego Brahmana, przepełnione jest nędzą, człowiek powinien porzucić wszelkie pragnienie doznawania przyjemności; powinien być wolny od pragnienia i awersji; całkowicie przeciąć węzeł ego, ukazującego się jako „ja”; odwrócić się od iluzorycznych fenomenów takich jak „ja”, „ty”, „on”, „to”, „tamto”, „moje” i „twoje”; uwolnić się od poczucia „ja” i „moje”; żyć nie przejmując się parami przeciwieństw, takimi jak ciepło i zimno, przyjemność i przykrość itp.; pozostawać skupionym na doskonałym poznaniu równości wszystkiego i nie wyróżniać niczego; być zawsze świadomym tylko Brahmana i stale doświadczać Szczęśliwości niedwoistej Jaźni.

Chociaż można czytać teksty wedantyczne i dobrze je rozumieć, to dopóki nie będzie się uprawiać bezpragnieniowości, pragnienie doznawania przyjemności nie zniknie. Gdy nie mamy niechęci do przedmiotów, dających nam przyjemność, wtedy pragnienie tych przedmiotów nie może nas opuścić. Ponieważ nie mamy kontroli nad naszymi pragnieniami, nie opuszczają nas również uczucia miłości i nienawiści, a także ego, czyli poczucie „ja” umiejscowione w niewygodnym ciele oraz pary przeciwieństw takie, jak przyjemność – przykrość i błędna hierarchia wartości. Choćby ktoś był najlepiej nawet wykształcony i znał wszystkie Pisma, to dopóki nie wprowadzi tych nauk do swojego życia, faktycznie pozostaje ciągle nieukiem. Będzie mógł tylko powtarzać jak papuga, że jedynie Brahman jest realny, a wszystko inne jest fałszem.

U.: Dlaczego miałoby tak być?

M.: Znawcy mówią, że tak jak pies lubi szukać w odpadkach, tak człowiek szuka przyjemności w rzeczach zewnętrznych. I może się zdarzyć, że choć będzie stale zajęty studiowaniem i nauczaniem Wedanty, nie będzie wcale lepszy od wspomnianego psa.

  1. Są ludzie, którzy przeczytawszy wszystkie śastry i gruntownie się ich wyuczywszy, utwierdzili się w przekonaniu, że wszystko już wiedzą i że osiągnęli cel; przepełnieni miłością i nienawiścią oczekują od innych szacunku. W rzeczywistości są jak tragarze, których można cenić za to, że w trudnych warunkach przenoszą ładunki do odległych miejscowości. Nie trzeba uważać ich za depozytariuszy niedwoistej Prawdy. Tę samą opinię wyraził Wasisztha nauczając Ramę.
  2. U.: Czy byli tacy, którzy poznawszy dobrze śastry, nie stosowali się do ich nauk w swoim życiu?

M.: O, było wielu takich. Możemy o nich przeczytać również w puranach. Znana jest historia bramina Brahmy Śarmana. Posiadł on znajomość wszystkich Wed i Wedanty, i był w związku z tym uważany za wybitnego człowieka. Sam nie praktykował tego, co poznał, lecz nauczał innych. Przepełniony uczuciami miłości i nienawiści oraz kierowany chciwością i żądzą przyjemności przekraczał nakazany przez Pisma kodeks postępowania i po śmierci trafił do piekła. Z tego samego powodu trafiło tam również wielu innych. Wśród ludzi spotkać można wielu uczonych panditów, zżeranych przez pychę i złość. Bez wątpienia studiowanie Wedanty może dać nam umiejętność rozróżniania (viveka), lecz jeśli nie zachowuje się przy tym bezpragnieniowości itp., wtedy cała nauka staje się bezużyteczna i nie prowadzi do podjęcia wićary.

54-56 U.: Czy rozróżnianie wraz z bezpragnieniowością wystarczą do osiągnięcia powodzenia w poszukiwaniu Jaźni?

M.: Nie. Jeśli nie ma zaprzestania czynów, samo rozróżnianie i bezpragnieniowość nie wystarczą do tego, by osiągnąć pomyślny rezultat w poszukiwaniu. Jeśli nie odłoży się innych zajęć, nie powstanie w ogóle pragnienie, by poszukiwać Jaźni. Jak można zatem mówić o powodzeniu?

U.: Co zwykle robi człowiek, który rozwinął w sobie bezpragnieniowość, ale nie podjął poszukiwania Jaźni?

M.: Ponieważ nie zaprzestał działania, nie ma spokoju; nie mając pragnień, nie znajduje zadowolenia w doznawaniu przyjemności i nie może znaleźć szczęścia w rodzinie, bogactwie, sztukach pięknych itd.; porzuca więc to wszystko i odchodzi do leśnej pustelni, gdzie uprawia surową, lecz bezowocną ascezę. Przykładem takiego życia jest przypadek króla Sikhidhwadźi.

57-59. U.: Czy w takim razie ta trójka sadhan (viveka, vairāgya i uparati) doprowadzić może do osiągnięcia celu?

M.: Nie bez pragnienia wyzwolenia. Jeśli tego pragnienia brak, wtedy nie ma bodźca do podjęcia poszukiwania Jaźni.

U.: Co człowiek wtedy robi?

M.: Nie mając pragnień i będąc spokojnym nie podejmuje żadnego wysiłku, lecz pozostaje obojętny.

U.: Czy zdarzyło się, by ktoś wypełnił trzy pierwsze sadhany, a nie podjął poszukiwania Jaźni?

M.: Tak. Wszelkie praktyki ascetyczne zawierają w sobie bezpragnieniowość; u tych, którzy uprawiają ascezę, świadomość jest również skupiona na jednym, a przecież nie są oni zdolni do podjęcia poszukiwania Jaźni.

U.: Cóż zatem robią?

M.: Nie chcąc brać udziału w pogoni za przedmiotami, ci ludzie o skupionych umysłach pozostają w stanie zawieszenia, podobnym do głębokiego snu, lecz nie poszukują Jaźni. Jako przykład Ramajana podaje tutaj rysziego Śarabhangę, który po długim życiu wypełnionym ascezą poszedł do nieba.

U.: Czy niebo nie jest jednym z owoców poszukiwania Jaźni?

M.: Nie. Poszukiwanie musi zakończyć się wyzwoleniem, a wyzwolenie oznacza wolność od powtarzających się narodzin i śmierci, i nie dopuszcza przechodzenia z jednego regionu do innego. Przypadek Śarabhangi świadczy o tym, że nie był on w stanie uprawiać poszukiwania Jaźni i nie robił tego. Widzimy więc, że wszystkie cztery kwalifikacje (sadhany) są niezbędne dla wićary.

60-61. Samo tylko pragnienie wyzwolenia bez pozostałej trójki sadhan jest również niewystarczające. Człowiek, który ma intensywne pragnienie wyzwolenia może podjąć wićarę, lecz jeśli brak mu pozostałych kwalifikacji, musi ponieść porażkę. Będzie jak kaleka, ze smutkiem tęsknie spoglądający na barć pełną miodu wysoko na drzewie; wie, że nie może się tam wspiąć i musi pozostać nieszczęśliwy – chyba, że dotrze do Mistrza i odda się pod jego opiekę, a wtedy będzie mógł korzystać z dobrodziejstwa jego przewodnictwa.

U.: Który z autorytetów potwierdza, że człowiek bez kwalifikacji, lecz mający silne pragnienie wyzwolenia, pozostaje nieszczęśliwy?

  1. M.: Sūta-saṁhitā podaje, że ludzie, którzy pragną przyjemności, a jednocześnie tęsknią do wyzwolenia, są stale kąsani przez jadowitego węża sansary i zatruwani jego jadem. Oto autorytet.

Jeśli chodzi o opinię, że do uprawiania wićary potrzebne są wszystkie cztery sadhany i to w stopniu doskonałym, to zgadzają się z nią zarówno teksty Objawienia, jak i nasze własne rozumowanie i doświadczenie. Jeśli komuś brak choćby jednej z nich, to nie osiągnie powodzenia w uprawianiu wićary, lecz po śmierci osiągnie niebo. Kiedy wszystkie cztery sadhany są doprowadzone do perfekcji, wtedy wićara jest owocna.

63-69. U.: Zatem kto ostatecznie nadaje się do wićary?

M.: Tylko ci, którzy w pełni rozwinęli wszystkie cztery cnoty. Inni nie spełniają wymagań, chociażby znali Wedy i śastry, uprawiali surową ascezę, przestrzegali ściśle nakazów swojej religii, recytowali mantry, dawali ubogim jałmużnę, pielgrzymowali do świętych miejsc itp. Tak jak rytuały wedyjskie mogą odprawiać tylko podwójnie urodzeni bramini, tak wićarę mogą uprawiać tylko ci, którzy spełnili wymagania.

U.: Czy brak wymaganych cnót może zdyskwalifikować nawet wielkiego uczonego?

M.: Nie ma znaczenia, czy ktoś posiadł całą świętą wiedzę, czy też w ogóle o niej nie słyszał. Jeśli chodzi o uprawianie wićary liczą się tylko wymagane cnoty. Teksty Objawienia mówią: „Człowiek o zrównoważonym umyśle i opanowanych zmysłach, który zaprzestał działania i jest odważny, nadaje się do uprawiania wićary”. A zatem inni nie są kompetentni, a tylko ci, którzy posiedli cztery wymagane cnoty.

  1. U.: Czy pośród osób kompetentnych istnieją jeszcze jakieś podziały?

M.: Jeśli chodzi o poszukujących Jaźni, to nie ma wśród nich absolutnie żadnych podziałów, kastowych, wiekowych ani innych. Poszukujący może być uczonym, panditą, analfabetą, dzieckiem, młodzieńcem, starcem, kawalerem, żonatym, ascetą, sanjasinem, braminem, kszatriją, wajśją, śudrą, ćandalą albo kobietą – to nie jest ważne. Liczą się tylko cztery wymagane cnoty. Takie jest stanowisko Wed i śastr, i dyskusja na ten temat jest zbędna.

  1. U.: Tak być nie może. Jak można analfabetów, kobiety i ćandalów stawiać wyżej niż znającego śastry uczonego? Przecież uczony z pewnością ma większe kwalifikacje od innych. Mówisz, że sama znajomość śastr nie jest ważna, a tylko zastosowanie ich nauk w praktycznym życiu. Nikt nie może praktykować tego, czego nie poznał. Jak może w takim razie analfabeta osiągnąć wymagane kwalifikacje?

M.: A powiedz mi, proszę, w jaki sposób osiąga wymagane kwalifikacje człowiek wykształcony?

U.: Poznawszy naukę śastr o pracy bezinteresownej, człowiek wykształcony zacznie ofiarowywać swą pracę Bogu; w ten sposób jego umysł powoli się oczyści i stopniowo będzie nabierał cech, potrzebnych do uprawiania wićary, jak bezpragnieniowość itp. Teraz ty mi powiedz, jak może się przygotować do wićary analfabeta?

M.: On również może. Choć teraz nie jest wykształcony, mógł zdobyć wykształcenie w poprzednich wcieleniach i mógł poświęcać swoją pracę Bogu. Jego umysł może być już wystarczająco oczyszczony i może on błyskawicznie osiągnąć cnoty, wymagane do podjęcia poszukiwania Jaźni.

  1. U.: Jeśli cnoty, nabyte przez analfabetę w poprzednich wcieleniach, zaczynają się teraz przejawiać, to czemu równocześnie z nimi nie przejawia się również zdobyte w poprzednich wcieleniach wykształcenie?

M.: Jakieś jego czyny z poprzednich wcieleń mogą blokować tylko przejawienie się wykształcenia.

U.: Jeśli zablokowane jest przejawienie się wykształcenia, to czemu w takim razie nie jest zablokowane przejawienie się cnót?

M.: Chociaż wykształcenie jest zablokowane, to owoce jego cnotliwych wysiłków nie mogą być stracone; nie może on stracić swoich kwalifikacji do wićary.

  1. U.: A co by się stało, gdyby jego nabyte cnoty zostały zablokowane tak samo jak wykształcenie?

M.: Rezultat byłby taki, że w braku wymaganych kwalifikacji ani uczony ani analfabeta nie byłby zdolny do podjęcia wićary. Obydwaj byliby sobie równi.

74-76. U.: Nie, tak być nie może. Przecież kiedy człowiek wykształcony pozna Pisma, to będzie mógł wprowadzić ich nauki w życie i stopniowo się przygotować; a jaką może mieć nadzieję człowiek, który niby to studiował w poprzednich wcieleniach, a teraz wszystko zapomniał i jego wiedza jest zablokowana? To oczywiste, że nie może on osiągnąć powodzenia w uprawianiu wićary.

M.: Mylisz się. Człowiek, który tęskni do wyzwolenia, chociaż nie jest wykształcony, to znajdzie swego mistrza, otrzyma od niego wskazówki i jeśli będzie sumiennie praktykował, to ostatecznie osiągnie sukces. Tak, jak człowiek nie znający Pism, ale pragnący osiągnąć niebo szuka przewodnictwa mistrza i poprzez rytuały, modlitwę i dyscyplinę dociera do celu. Tak samo dzięki pouczeniu mistrza nawet analfabeta może odnieść taki sam pożytek, jak uczony z całą swoją wiedzą.

77-78. U.: Rytuały religijne dają pomyślny rezultat tylko wtedy, gdy człowiek, który je spełnia jest gorliwy. Podobnie przewodnictwo mistrza jest skuteczne tylko wtedy, kiedy uczeń jest poważny i gorliwy. Jakże by mogło być inaczej?

M.: Gorliwość jest podstawowym czynnikiem, umożliwiającym zbieranie plonów karmana i tak samo jest z uprawianiem sadhany przez człowieka uczonego lub prostego ucznia. Człowiek nie może osiągnąć powodzenia ani w działaniu, ani w sadhanie, jeśli brak mu zainteresowania tym, czym się zajmuje. Czy to uczony, czy prostak – jeden i drugi zbiera plony swoich wysiłków w zależności od tego, jakie było jego zaangażowanie w tym, co robił. Ten, komu brak gorliwości, w ogóle nie powinien być brany pod uwagę, jeśli chodzi o Wedy lub Mistrza.

  1. Czy uczony, czy człowiek prosty, o ile do tej pory nie zdołał spełnić wymagań, o których się wyżej powiedziało, a w dalszym ciągu tęskni do wyzwolenia, powinien przynajmniej teraz spróbować przystąpić do rzetelnej i gorliwej praktyki czterech sadhan i w końcu osiągnąć wymagane kwalifikacje. Gdy to nastąpi, będzie mógł przystąpić do wićary. Zatem nie może być różnicy pomiędzy uczonym a człowiekiem niewykształconym.
  2. U.: Jeśli tak, to czym się różni uczony od analfabety pod względem przygotowania do uprawiania wićary?

M.: Różnica leży tylko w wykształceniu, a nie w uprawianiu sadhany.

81-82. U.: Nie, nie może tak być. Chociaż wykształcenie nie ma żadnego znaczenia w sadhanie, to z pewnością musi działać na korzyść uczonego przy uprawianiu wićary.

M.: Niestety nie. Śastry nie są środkami prowadzącymi do wićary. Środki to bezpragnieniowość i pozostałe człony poczwórnej sadhany. Tylko one zmieniają człowieka tak, że staje się zdolny do uprawiania wićary; samo studiowanie śastr nie zmienia człowieka. Dlatego w uprawianiu wićary uczony nie ma żadnej przewagi nad prostakiem.

83-85. U.: Zgoda, środki prowadzące do wićary to bezpragnieniowość, etc., ale nawet, gdy spełni się wymagane sadhany, to szukanie Jaźni odbywa się w oparciu o nauki śastr. Dlatego studiowanie śastr jest niezbędne dla pomyślnego uprawiania wićary.

M.: Nonsens! Aby poznać Jaźń nie są potrzebne żadne księgi. Czy ktokolwiek zagląda do książek, aby dowiedzieć się, kim jest? Z pewnością nie.

U.: Dopiero gdy pozna się Jaźń, znajomość ksiąg nie będzie potrzebna do uprawiania wićary. Przecież poszukujący, tkwiąc cały czas w błędzie, nie zna swojej prawdziwej natury. Jak może poznać Jaźń człowiek, który nie zapoznał się z księgami, mówiącymi o naturze Jaźni? Nie może. Dlatego aby się należycie przygotować, trzeba koniecznie poznać śastry.

M.: Jeśli chodzi o poznanie Jaźni pochodzące z ksiąg, to będzie ono takie samo, jak poznanie nieba, opisywanego w Wedach, to znaczy będzie to tylko poznanie pośrednie, a nie bezpośrednie doświadczenie. Takie poznanie to tylko wiadomość, pogłoska i nie może być ona bezpośrednio sprawdzona. Tak jak informacja o postaci Wisznu zawsze pozostaje tylko informacją, a nie towarzyszy jej bezpośrednie widzenie istoty o czterech ramionach. Albo tak jak znajomość nieba tu, na ziemi, może być też tylko pewną informacją, taką samą jest znajomość Jaźni uzyskana z ksiąg. Pozostawia ona człowieka dokładnie tam, gdzie był, równie nieświadomego jak przedtem. Tylko poznanie pochodzące z bezpośredniego doświadczenia może być prawdziwe i pomocne; Jaźni trzeba doświadczyć, a nie rozmawiać o niej.

86-88. U.: Czy ktoś już powiedział to wcześniej?

M.: Mówi o tym Śri Vidjaranja Swami w dziele Dhyāna-dīpikā. Uzyskane z śastr poznanie, że Wisznu ma cztery ramiona, trzyma dysk, konchę itp. jest tylko poznaniem pośrednim i nie może być poznaniem bezpośrednim. Śastry podają ten opis w określonym celu; ma on służyć jako pomocny w modlitwie mentalny wizerunek bóstwa, ale nie sprawi, że zobaczy się Wisznu twarzą w twarz. Podobnie fakt, że ktoś dowiedział się z śastr, że Jaźń jest Bytem-Świadomością-Szczęśliwością zalicza się do poznania pośredniego, które nie jest tym samym, co bezpośrednie doświadczenie. Gdyż Jaźń jest najgłębszą istotą indywiduum, lub inaczej mówiąc, świadomością, która widzi pięć powłok; i to jest Brahman. Dopóki się tego samemu nie doświadczy, wszystkim, co można uzyskać z czytania śastr będzie tylko to powierzchowne poznanie. Jest to poznanie pośrednie.

U.: Wisznu albo niebo, będąc różnymi od Jaźni są tylko przedmiotami, podczas gdy Jaźń jest podmiotowa i poznanie jej, jakimkolwiek sposobem uzyskane, musi być zawsze bezpośrednie i nie może być pośrednie.

M.: Chociaż Wedanta w sposób naturalny i bezpośredni naucza Najwyższej Prawdy że ‘Ty jesteś Tym’, co znaczy, że najgłębszą istotą indywiduum jest Brahman, to jednak tylko wićara jest jedynym pewnym środkiem wiodącym do Urzeczywistnienia Jaźni. Poznanie śastr nie wystarcza, gdyż może być ono tylko pośrednie. Tylko doświadczenie będące rezultatem dociekania Jaźni jest poznaniem bezpośrednim.

89-90. To samo powiedział również Wasisztha. Należące do tradycji śastry oraz Guru i jego nauki nie prowadzą ucznia bezpośrednio do Jaźni. Jedynym środkiem prowadzącym do odkrycia Jaźni jest czystość świadomości, a nie śastry lub Guru. Swą własną, prawdziwa naturę poznać można tylko samemu poprzez ostre rozróżnienie[10]. Wszystkie śastry są co do tego zgodne.

  1. Z tego, co wyżej powiedziano, jasno wynika, że poza wićarą nie ma innej możliwości poznania Jaźni, nawet, jeśli poznało się Wedantę.
  2. U.: Jaźń można poznać tylko poprzez uważne studiowanie śastr. Czy może być inne poszukiwanie Jaźni niż poprzez krytyczne i analityczne studiowanie śastr?

M.: W ciele, zmysłach itp. stale utrzymuje się pojęcie „ja”. Szukanie tego „ja” skupionym i skierowanym ku wnętrzu umysłem jest poszukiwaniem Jaźni, najgłębszej istoty Bytu, ukrytej pod pięcioma powłokami. Szukania jej gdziekolwiek indziej poza ciałem albo poprzez recytowanie nauk Wedanty, albo przez krytyczną analizę jej tekstów nie można nazwać dociekaniem Jaźni, które może dokonać się tylko przez odkrycie prawdziwej natury Jaźni przenikliwym umysłem.

94-96. U.: Czy Jaźni nie można poznać przez czytanie i wnikanie w sens śastr?

M.: Nie. Jaźń to Byt-Świadomość-Szczęśliwość. Jest ona czymś innym niż ciało fizyczne, ciało subtelne i ciało przyczynowe, i jest świadoma trzech stanów – jawy, marzenia sennego i snu głębokiego. Ćwiczenie narządów mowy poprzez ciągłe recytowanie śastr oraz znajomość gramatyki, logiki i retoryki, pomocne w krytycznym badaniu tekstów i rozumieniu ich sensu, nie mogą odsłonić Jaźni, która jest ukryta wewnątrz.

U.: Jak można ją poznać?

M.: Umysłem, poprzez zbadanie natury pięciu powłok; doświadczeniem, poprzez zidentyfikowanie a następnie odrzucenie kolejno każdej z nich jako nie będących Jaźnią (neti, neti) i wreszcie poprzez szukanie jej wysubtelnionym umysłem i odkrycie Jej jako wszystko widzącej Świadomości, będącej poza pięcioma powłokami. Tak oto przebiega cały proces poznawania. Jaźni nie można zobaczyć na zewnątrz. Spoczywa ona ukryta wewnątrz pięciu powłok. Aby ją znaleźć, umysł musi zwrócić się ku wnętrzu i szukać w sobie, a nie w śastrach. Czy człowiek będący przy zdrowych zmysłach szukałby w lesie rzeczy, która zawieruszyła się gdzieś w jego domu? Szukać trzeba tam, gdzie rzecz jest ukryta. Jaźni, zakrytej pięcioma powłokami, szukać trzeba wewnątrz, a nie w księgach. Śastry nie są miejscem Jaźni.

  1. U.: To prawda, nie można znaleźć Jaźni w księgach. Ale człowiek wykształcony może z śastr dowiedzieć się o naturze pięciu powłok, zbadać je umysłem, zidentyfikować w doświadczeniu, a potem odrzucić, aby odnaleźć i urzeczywistnić Jaźń. A jak ktoś inny, nie znający natury Jaźni ani natury pięciu powłok, może przystąpić do poszukiwania Jaźni?

M.: Człowiek wykształcony uczy się z książek, a człowiek niewykształcony od mistrza. Potem dociekanie Jaźni jest dla obu jednakowe.

98-99. U.: Czy to znaczy, że mistrz jest niezbędny dla człowieka niewykształconego, ale nie jest konieczny dla uczonego?

M.: Ani uczony ani analfabeta nie osiągnie powodzenia bez mistrza. Od samego początku nawet uczniowie świetnie znający wszystkie śastry szukali mistrza, który by ich oświecił, gdyż sami nie byli zdolni do urzeczywistnienia Jaźni. Narada przyszedł do Sanatkumary; Indra do Brahmy; Śuka do króla Dźanaki. Żaden człowiek nie może osiągnąć wyzwolenia, dopóki mistrz nie obdaruje go łaską.

100-101. U.: Czy zdarzyło się kiedykolwiek, aby analfabeta osiągnął wyzwolenie dzięki samej tylko łasce Guru?

M.: Tak, Jadźńawalkja pomógł w wyzwoleniu swojej żonie Majtreji. Także inne kobiety nieznające śastr, np. Lila i Ćudala zostały wyzwolone za życia. Zatem również osoby nieznające śastr kwalifikują się do poszukiwania Jaźni.

102-108. Po tym wszystkim, co do tej pory powiedziano, powinno być oczywiste, że kwalifikacja najlepiej przygotowanego ucznia polega na bezpragnieniowości, będącej rezultatem odróżnienia tego, co rzeczywiste (wieczne) od nierzeczywistego (niewiecznego), w wyniku czego uczeń odrzuca wszelkie pragnienie przyjemności płynącej z doznawania przedmiotów na tym i na tamtym świecie, by osiągnąć spokój podobny do głębokiego snu. Zamiast spokoju odczuwa jednak fizyczny i mentalny ból nie do zniesienia, jakby paliły się włosy na jego głowie. Będąc nieszczęśliwym i nie mogąc ani chwili dłużej znieść tej agonii, wybucha bolesnym wołaniem: Kiedyż wreszcie będę wolny? W jaki sposób i jakimi środkami mogę się wyzwolić?

U najlepiej przygotowanego ucznia wszystkie cztery sadhany są doprowadzone aż do kategorii ‘granicy’ (avadhi). O kategoriach powiedziano już wcześniej. U dobrego ucznia sadhany są doprowadzone do kategorii ‘skutku’ (kārya); u ucznia na stopniu średnim do kategorii ‘natury’ (svabhāva) i na stopniu najniższym tylko do pierwszej kategorii ‘przyczyny’ (hetu). Te stopnie decydują o powodzeniu, osiągniętym przez ucznia.

  1. Uczeń najlepiej przygotowany osiąga sukces natychmiast; następny na niższym stopniu po pewnym czasie; dłuższy czas jest potrzebny uczniowi średniemu; a dopiero długotrwała i stała praktyka pozwala osiągnąć powodzenie najsłabszemu uczniowi.

110-112. Uczniowie na dwóch niższych stopniach nie są przygotowani do podjęcia wićary z powodu ruchliwości ich umysłów. Dla nich lepsza jest joga, która w krótszym czasie przysposobi ich umysły. Na dwóch wyższych stopniach uczniowie są gotowi, by korzystać z wićary, która dla nich jest lepsza niż joga.

113-114. W dziele Dhjana-dipika Śri Vidjaranja Swami powiada: Ścieżka poznania (wićary) nie może doprowadzić do sukcesu uczniów o zmąconych umysłach. Aby zlikwidować ich zarozumiałość (pychę) konieczna jest joga. Umysły tych, którzy są w pełni przygotowani, nie są zamącone, lecz pozostają skupione na jednym; tylko siła zasłaniania niewiedzy ciągle jeszcze skrywa przed nimi Jaźń; oni potrzebują już tylko przebudzenia. Wićara jest procesem budzenia, dlatego jest dla nich najlepsza.

115-118. Uprawianie jogi daje powodzenie dopiero wskutek długotrwałej, nieprzerwanej, gorliwej i uważnej praktyki, bez niepotrzebnych napięć.

U.: Dlaczego uczeń jogi musi być tak bardzo uważny?

M.: Kiedy próbuje się skupić umysł w Jaźni, staje się on narowisty i uparty, i poprzez zmysły ciągnie człowieka do przedmiotów. Ktoś może być jak najbardziej stanowczy i najlepiej wykształcony, a jego umysł będzie nadal samowolny, uparty jak muł i trudny do opanowania. Swawolny z natury, ani chwili nie usiedzi spokojnie; musi biegać tu i tam, i wszędzie; w tej chwili przebywa w dolnych rejonach, ale w mgnieniu oka może fruwać wysoko w chmurach; porusza się we wszystkich możliwych kierunkach i jest kapryśny jak małpa. Trudno go zatrzymać. Aby tego dokonać, trzeba być uważnym.

119-121. W Bhagawadgicie Ardźuna pyta Śri Bhagawana: „Kryszno! Czyż umysł nie jest wiecznie niezadowolony? Czyż nie dręczy człowieka i czy w ogóle można go ujarzmić? Łatwiej schwytać w garść powietrze, niż opanować umysł”.

W Joga-wasiszcie Śri Rama pyta Wasiszthę: „Mistrzu! Czy nie jest możliwe ujarzmienie umysłu? Łatwiej byłoby wypić cały ocean, podnieść górę Meru lub połknąć ogień, niż opanować umysł”. Z tych słów Ramy i Ardźuny, a także z naszego własnego doświadczenia wiemy, że nadzwyczaj trudno jest opanować umysł, nawet ludziom wyjątkowo zdolnym i odważnym.

122-124. U.: Jeśli opanowanie umysłu jest takie trudne, to jak jest w ogóle możliwe praktykowanie jogi?

M.: Można opanować umysł przez ćwiczenie i bezpragnieniowość. To samo powiedział Śri Bhagawan Ardźunie i Wasisztha Ramie. Śri Kryszna rzekł: „Synu Kunti! Bez wątpienia umysł jest swawolny i trudny do opanowania. A jednak można go opanować przez ćwiczenie i bezpragnieniowość”. Wasisztha rzekł: „Ramo! Chociaż trudno jest opanować umysł, jednak trzeba go pokonać przez bezpragnieniowość i wysiłek nawet, gdybyś musiał zaciskać pięści, zgrzytać zębami i trzymać na wodzy zmysły i członki; trzeba tego dokonać siłą woli”. Dlatego by osiągnąć cel, potrzebny jest wytężony wysiłek.

125-127. Pszczoła umysłu, mieszkająca stale w lotosie serca, odwraca się od słodkiego miodu niezrównanej Szczęśliwości Serca i zapragnąwszy innego miodu, zaprawionego goryczą niedoli, wylatuje przez zmysły na zewnątrz, gdzie zbiera go jako dźwięk, dotyk, obraz, smak i zapach. Chociaż przez bezpragnieniowość zmysły zostają przemocą zamknięte i umysł musi pozostać wewnątrz, to jednak pozostając w zamknięciu, będzie myślał o teraźniejszości, rozpamiętywał przeszłość lub budował zamki na lodzie.

U.: Jak można powstrzymać i całkowicie opanować nawet subtelne poruszenia umysłu?

M.: Aby zahamować zewnętrzną aktywność i zatrzymać wewnątrz, trzeba pszczołę umysłu upić miodem lotosu Serca, czyli Szczęśliwością Jaźni.

  1. U.: Proszę, objaśnij tę jogę.

M.: Odnalezienie Guru dzięki silnemu pragnieniu wyzwolenia, słuchanie jego nauk o Brahmanie, jaśniejącym jako Byt-Świadomość-Szczęśliwość, pojmowanie Go, choć nie bezpośrednio, to jednak tak jasno, jak się pojmuje Wisznu itp., skierowanie skupionego umysłu ku temu Brahmanowi, nieprzerwana medytacja (manana) o niedwoistej Jaźni, wolnej od gun i niezróżnicowanej, nazywane jest jogą. Dzięki praktykowaniu jogi umysł uspokaja się i może stopniowo zacząć wchodzić w stan samadhi. W samadhi dozna Najwyższego Szczęścia.

129-130. U.: Czy ktoś mówił już o tym wcześniej?

M.: Tak. Śri Bhagawan powiedział: „Jogin, który trzymając umysł na wodzy, zawsze zwraca się ku Jaźni, osiąga doskonały spokój i w końcu przychodzi do Mnie, czyli osiąga Szczęście Wyzwolenia. Umysł jogina, który nieprzerwanie uprawia jogę będzie nieruchomy jak płomień lampy, szczelnie osłoniętej przed wiatrem i nie poruszając się wejdzie w samadhi”.

131-133. Podobnie poprzez stosowanie wićary umysł bardzo szybko osiąga spokój i samadhi.

U.: Czym jest ta wićara?

M.: Najpierw trzeba wyrobić sobie jasny pogląd na to, czym jest Brahman, co jest możliwe dzięki naukom Guru o naturze Jaźni, o której śastry mówią, że jest Brahmanem lub Bytem-Świadomością-Szczęśliwością. Następnie stosując się do wskazówek Guru trzeba przez inteligentne rozumowanie dociekać i odkryć czym jest „Ja”, które jest czystą świadomością, a czym „nie-ja”, które jest przedmiotowe i nieświadome jak ego; trzeba to dostrzec i rozróżnić, a potem bezpośrednio ich doświadczyć jako różnych od siebie, potem przez kontemplację unicestwić, wszystko co przedmiotowe wchłaniając w Jaźń, która pozostaje jako niedwoista. To wszystko kończy się doświadczeniem Najwyższej Szczęśliwości. Podano tutaj tylko krótki schemat, lecz śastry omawiają wićarę szczegółowo.

  1. W niniejszym rozdziale zajmowaliśmy się tymi dwiema metodami unieruchamiania umysłu, wićarą i jogą. Stosownie do swoich zdolności inteligentny uczeń powinien stosować jedną z nich.
  2. Rozdział ten napisano specjalnie z myślą o tym, aby uczeń, który poważnie traktuje swoje życie, mógł dokonać rzetelnej analizy swych kwalifikacji i prawidłowo ocenić jakie cechy już posiada, a jakich mu jeszcze brakuje. Gdy to uczyni, będzie mógł zdecydować, która z tych dwu metod bardziej przypada mu do serca, a potem praktykować aż do pomyślnego skutku.

[10] Podmiotu od przedmiotu, „ja” od „nie-ja” (przyp. tłum.).

Zostaw komentarz