O autorze

Swami Wiwekananda
Swami Wiwekananda

Swāmi Vivekānanda urodził się jako Narendranāth Datta (12.01.1863 r. Kalkuta – 4.07.1902 r. Belur) w tradycyjnej rodzinie bengalskiej. Od dziecka czuł atrakcję do wędrownych mnichów i ascetów. Uczony w dziedzinie filozofii, religii, historii, naukach społecznych i literaturze, a także w zachodniej logice, filozofii i historii narodów Europy. Punktem zwrotnym w jego życiu okazało się spotkanie Ramakryszny Swamiego i jego przekaz adwajta-wedanty. Po śmierci mistrza sam wędrował po Indiach jako mnich przez 5 lat, przebywając z ludźmi różnych wyznań. W latach 1893-97, a potem 1899-1902 podróżował po Anglii i Stanach Zjednoczonych, dając wykłady na temat jogi i wedanty. Zarówno w Indiach, jak i za jej granicami założył instytucje, które miały propagować jego nauki i pełnić służbę społeczną. 

Poniżej zamieszczamy dwie krótkie notki o Wiwekanandzie, które napisał Tadeusz Głodowski, przy okazji tłumaczenia nauk Wiwekanandy:

Narendra Nath Datta, zwany Wiwekanandą, był pierwszym prawdziwym „misjonarzem” mądrości Wschodu, działającym krótko, lecz owocnie w krajach Zachodu, głównie w USA, dokąd przybył w roku 1893 na kongres religii, i w Anglii. Wykłady jego były przewietrzaniem umysłowości ludzi Zachodu z mnóstwa przesądów, które o jodze szerzyli nie znający jej sekciarze, dążący za wszelką cenę do „rządu dusz”. Wiwekananda zmuszony był ostrzegać:

„W krajach zachodu słowo joga zostało zbezczeszczone najrozmaitszymi absurdami. Przykro mi, że muszę najpierw ostrzec was, że joga nie ma nic wspólnego z tymi nadzwyczajnościami. Żadna z dróg jogi nie wyrzeka się rozsądku, żadna nie żąda, abyście dali się oszukiwać albo zrzekli się wolności sumienia i powierzali przewodnictwu kapłanów jakiegokolwiek pokroju”.

Treść przemówień Wiwekanandy zmuszała słuchaczy do konfrontacji ich pojęć o religii, opartych na Biblii oraz poglądów materialistycznych, ze stanowiskiem filozofii adwajta–wedanty[1], ukazywanym przez prelegenta. Należy przejść najpierw przez taką konfrontację, dlatego celowe jest przeczytanie przede wszystkim wykładów zebranych łącznie pod nazwą Dźnana–jogi, zanim przystąpi się do poznawania wskazań praktycznych, zawartych w tomikach pod tytułami: Radźa–joga, Karma–joga i Bhakti–joga.

Wszystkie wykłady, objęte nazwą Dźńana–jogi nie są pismami, lecz żywym słowem, notowanym przez stenografów. Czuje się to wciąż przy czytaniu, czuje się pośpiech mówcy, jego zwracanie się do słuchaczy, nagłe niekiedy powracanie do myśli już powiedzianych, aby je pełniej bądź przystępniej wyrazić. Jest to nauczanie gorliwe, staranne, liczące się z trudnościami, na które trafia audytorium. Mówca posługuje się często porównaniami ze zdobyczami nauki współczesnej, czyni to z zapałem. Ale to właśnie stwarza przeszkody przy czytaniu tych stenografowanych tekstów z końca ubiegłego stulecia. Bo powoływanie się na pojęcia zaczerpnięte z ówczesnej fizyki (eter) są już anachronizmem. Nie narusza to ani nie zmienia wartości wykładów, z których – po ominięciu zbędnych już dzisiaj porównań – można czerpać ożywczą treść, znajdywać w nich klejnoty prawdy.

(…)

Wykłady swe Wiwekananda starał się uprzystępnić, powołując się często na znane słuchaczom wiadomości z fizyki. Porównaniami z fizyką jest naładowany szczególnie wykład „Nieśmiertelność”. Jest w nim zdanie: „Nie ma siły, która mogłaby zemrzeć, ani nie ma materii, która mogłaby być unicestwiona”. Twierdzenie to znane jest powszechnie jako podstawowa prawda naukowa, zostało jednak w latach ostatnich podważone. Według najnowszych – już nie hipotez, lecz rozwinięć teorii względności – podstawowym bytem dynamicznym jest czasoprzestrzeń, materia zaś jest zjawiskiem wtórnym – może powstać i znikać. Zainteresowani tym nowym zagadnieniem naukowym znajdą bliższe wiadomości o nim w rozprawie fizyka angielskiego Johna A. Wheehlera „Dynamika czasoprzestrzeni”, opublikowanej wraz z kilkudziesięciu innymi pracami w dziele zbiorowym „Najnowsze osiągnięcia nauki i techniki”, wydanym w przekładzie polskim przez PWN w roku 1969 (strony 21-35).

Pamiętajmy, że wykład „Nieśmiertelność” był wygłoszony w roku 1896. Od tamtego czasu nauka tak się wzbogaciła o nowy obraz rzeczywistości, tak się zmieniła, że niemal wszystkie powoływania się na prawdy naukowe przy usiłowaniach tym zrozumialszego przedstawienia prawd ezoterycznych, stają się zawodne i zbędne. Nie pomniejsza to w niczym samych prawd ezoterycznych, które są w istocie swej zawsze jednakie, niezmienne.

Wykład późniejszy, z roku 1900, pod tytułem: „Jak urzeczywistnić religię uniwersalną” włączono do serii „Dźńana-jogi” w wydaniach angielskich i francuskich. Wiąże się on z rozprawą Wiwekanandy: „Ideał religii uniwersalnej”. Przekład tej ostatniej pracy powieliła Jednota Braci Polskich w Krakowie w roku 1968 (połowę) i w roku 1969 (zakończenie).


[1] Z sanskrytu – advaita–vedānta, nurt filozoficzny (przyp.red.).

 

1 komentarz do wpisu “O autorze

  1. Od czasów Chrystusa, w których Pan Jezus był Wielką Osobą, z drugą na tak podobną miarę „wielkością” (w moim mniemaniu), zetknąłem się tylko raz w Życiu ( jest nią właśnie S. Wiwekananda). (mam 40 lat)

Dodaj komentarz