Epilog i słownik terminów

Nie przychodzi mi do głowy lepszy pomysł, niż zakończyć artykułem, który napisałem z okazji 80. rocznicy urodzin Bhagawana, obchodzonej w aśramie 17 grudnia 1959 roku:

Czuję, że powinienem przy okazji tej rocznicy skierować parę słów do tych, którzy wątpią w obecność naszego ukochanego Guru pośród nas. Chociaż mówimy o nim jak o umarłym, to wbrew pozorom on jest naprawdę tutaj, żywy, tak jak to obiecał.

Wiele osób potwierdzi, że jego obecność nie ogranicza się do tego miejsca, że jest obecny wszędzie i że można go znaleźć w domu każdego z uczniów tak samo, jak w jego aśramie. Ale choć teoretycznie uznaję poprawność takiego stwierdzenia, to moje praktyczne doświadczenie jest nieco inne.

Kiedy już osiągnie się Urzeczywistnienie Jaźni, wtedy cały świat jest dla nas taki sam; o żadnym miejscu nie możemy powiedzieć, że jest lepsze od innego, lub że ma większą moc. Bhagawan bez wątpienia wiele osób pobłogosławił swą Łaską; ci osiągnęli Urzeczywistnienie i żyją w nieprzerwanej świadomości jego uświęcającej obecności, cokolwiek by ich nie spotykało. I oni mogą potwierdzić, że można go znaleźć wszędzie. Ale dla innych, takich jak ja, mniej szczęśliwych istot, nie jest to takie łatwe. Gdyż wielu z nas wie dobrze, że świat, nasze rodziny, codzienne kłopoty związane z utrzymaniem, choroby i bieda absorbują cały nasz czas i uwagę do tego stopnia, że nie jesteśmy w stanie nawet pięciu minut dziennie poświęcić na uświadomienie sobie, że on jest wszędzie, żywy. Dla takich ludzi wizyta w aśramie jest jak orzeźwiający napój i wzmaga ich zapał do sadhany.

Mógłby mi ktoś zarzucić, że mój sąd nie może być prawomocny, gdyż nie jestem obiektywny. Zatem nie ograniczę się do mego własnego doświadczenia, lecz raczej odwołam się do opinii licznych osób, które po kilkuletniej nieobecności odwiedziły aśram. „Nie ma sensu tam jechać” – argumentowali – „jego już tam nie ma”. „A dokąd on poszedł?” – można by ich zapytać. Ale odpowiadają wtedy wymijająco, czuje się, że nie bardzo wierzą w to, że jest on w ogóle gdziekolwiek. Wbrew temu wszystkiemu coś ich tutaj z powrotem przyciąga, nie bardzo wiedzą co. A potem ci, którzy usiądą w spokoju i zapomną na chwilę o swych codziennych troskach, zostają oczarowani potęgą panującej tu atmosfery.

Często przybysze mówią: „Ale teraz odczuwa się go silniej, niż kiedykolwiek przedtem”. Oczywiście, brakuje jego fizycznej obecności, możliwości zadawania pytań, radości powitania, jego humoru, a najbardziej jego zrozumienia i współczucia.

Tak, z pewnością nam tego wszystkiego brakuje, ale kiedy już ktoś podjął trud odwiedzenia jego grobu, ani przez chwilę nie wątpi, że on stale jest tutaj.

Propaganda!”, powiecie na to, myśląc, że skoro tu żyję i mieszkam, to muszę bronić swego. A naprawdę jest akurat odwrotnie. Wszyscy wiedzą, że rzadko się odzywam i unikam przyjezdnych, jakże więc mógłbym być tak głupi, by ich teraz do czegokolwiek namawiać, gdybym nie był do tego zmuszany przez wyższą potęgę?

Ale właściwie nie ma wcale potrzeby, abym to ja mówił. Sprawdźmy raczej, co mówią na ten temat święte teksty hinduizmu.

Upaniszady stwierdzają jasno i wyraźnie, że siła życiowa brahmaniszthy (brahma-niṣṭhā) nigdy nie opuszcza jego ciała, lecz pozostaje w sercu. Jeśli samadhi (grób) jest należycie utrzymywane, wtedy na osobę, która ten grób odwiedza, spływa błogosławieństwo świętego i spełniane są jej prośby. Taki sam pogląd reprezentuje klasyczny tekst tamilski, Tirumantram, autorstwa Tirumulara. Twierdzi on mianowicie, że Mędrzec, czy to w ciele, czy też nie, jest samym Brahmanem i jako Guru osobiście troszczy się o wszystkie swoje dzieci i błogosławi je. Ten autorytatywny tekst głosi również wszechobecność Mędrca po opuszczeniu przez niego ciała. Z kolei teksty agamiczne twierdzą, że nawet jeśli brahmanisztha zdecydował się odrzucić swoją powłokę, to w swoim starym ciele pozostawia jedną z szesnastu cząstek (kalā), która jest pełna mocy i która zsyła błogosławieństwo.

Jeśli zatem czujemy dziś, że Śri Ramana jest ciągle z nami i z łatwością stwierdzamy jego obecność w miejscu, w którym tak długo przebywał i w którym pochowano jego ciało, to jest to z pewnością zjawisko naturalne. Czyż nie jest to przekazem tradycji wszystkich bez wyjątku wielkich światowych religii? Nawet muzułmanie czczą groby swoich świętych, a buddyści odbywają długie ascetyczne pielgrzymki tylko po to, aby pokłonić się jakimś relikwiom. Ludzie nie podejmują takich wysiłków, jeśli nie mają po temu wystarczających powodów.

Kiedy Śri Ramana leżał umierający, ludzie przychodzili i błagali go, by pozostał trochę dłużej, bo potrzebowali jego pomocy. Jego odpowiedź jest dobrze znana. „Odejść! Dokąd mógłbym pójść? Zawsze będę tutaj”.

Moc Śri Ramany nie osłabła po porzuceniu przez niego ciała. On jest wszędzie, jak światło w izbie oświetlonej elektryczną żarówką. Ale w pobliżu żarówki, która jest źródłem światła, jest ono o wiele silniejsze, niż w innych częściach izby, choć w całej izbie jest jasno. Cóż zatem dziwnego może być w tym, że odczuwamy moc naszego Guru w miejscu, gdzie przebywa jego ciało?

Właściwie nie mam potrzeby niczego udowadniać, nawet, jeśli moje osobiste przeżycia potwierdzają prawdę tego, co mówię. Wystarczająco polegam na słowach Pism. Lub, jeśli wolicie, na waszych własnych słowach, po tym, jak przyjechaliście do aśramu i sprawdziliście to sami.

Na tym kończę tę garść wspomnień, jakie zachowałem o moim Guru. Z pewnością nie zostały dobrze napisane, jako że nigdy nie przygotowywałem się do tej pracy. Ale przyjaciele ponaglali mnie, mówiąc, że jest moim obowiązkiem spisać swoje przeżycia związane z Bhagawanem. Kiedy w końcu usiadłem do pisania, odkryłem, że przychodzi mi to łatwiej niż się spodziewałem, chyba dlatego, że często w przeszłości opowiadałem o rozmaitych wydarzeniach, które tu opisałem i w ten sposób odświeżałem swoją pamięć. O ile to było możliwe, unikałem wymieniania nazwisk. Dla Bhagawana osobowość nie miała znaczenia. On był jedyny w swoim rodzaju, gdyż dusza wyzwolona jest wielką rzadkością i trzeba bardzo długo czekać na jej przybycie. W Bhagawadgicie 7.3 Kryszna mówi:

Spośród miliona ludzi jeden zaledwie dąży do doskonałości; spośród miliona dążących jeden zaledwie poznaje moją istotę.”

Słownik terminów sanskryckich

abhiṣeka obmywanie świątynnych posągów bóstw mieszaniną wody z mlekiem, z dodatkiem kurkumy i innych składników;

avatāra wcielenie Boga; który celowo rodzi się jako człowiek, by pomagać światu w okresach upadku religii;

brahma-niṣṭhāten, kto osiągnął najwyższy stan Urzeczywistnienia; dla takich istot nie  pozostało już nic do osiągnięcia, osiągnęli wszystko;

jñānaboska mądrość, najwyższe poznanie;

jñānidusza, która osiągnęła Urzeczywistnienie Jaźni, tak jak Ramana Maharishi; żyje ona w stałym stanie świadomości boskiej;

kalājedna z szesnastu sił życiowych, przenikających ludzkie ciało;

karmandziałanie uwarunkowane przez dawne nasze myśli i pragnienia; każdy czyn rodzi następny; są trzy rodzaje karmana: prārabdha, sañcita i āgamī – te czyny, które zaczęły przynosić owoc w obecnym wcieleniu; te, które przyniosą owoc w przyszłości; i te, które właśnie obecnie się dokonują, by przynieść owoce w przyszłości; inaczej: prarabdha – owoce dawnych czynów, zjadane w obecnym życiu; agami – nasiona, zbierane w trakcie tego jedzenia; sańćita – nasiona, które po zasianiu wykiełkują w przyszłości, stając się prarabdhą w następnym życiu.

kaupīnaprzepaska biodrowa, noszona przez sadhu;

mantraświęte słowo, służące do powtarzania lub inicjacji;

māṭhahinduski klasztor;

mokṣawyzwolenie;

maunaślub milczenia;

pūjānabożeństwo;

prārabdhapatrz karman;

prasādaniewielka ilość dowolnego pokarmu, ofiarowana Guru lub bóstwu, zwykle zwracana ofiarodawcy jako pobłogosławiony dar;

pūrṇacałość, pełnia;

sādhanaćwiczenie; to, co się praktykuje;

sādhuczłowiek religijny, praktykujący sadhanę;

samādhidosł. składać coś razem; stan transcendentny, patrz tekst;

sat-saṅgadobre towarzystwo;

śaṅkarācaryatakie imię przybierają zwierzchnicy pięciu klasztorów, ustanowionych przez wielkiego Śankarę;

siddhaczłowiek, który osiągnął moce, duchowe lub cudotwórcze;

siddha-puruṣa byt doskonały, istota identyczna z Bogiem;

tapasdosł. żar; praktyki ascetyczne;

upadeśainstrukcja dotycząca praktyki duchowej, otrzymana od Guru;

vāsanāutajone skłonności; mają one ścisły związek z karmanem;

veda-pāṭha-śālāszkoła recytacji Wed.

Zostaw komentarz